Strona główna » Aktualności
Menu
Partnerzy
bilardsklep.pl
Oficjalny partner w Polsce
Aramith
Cudowne produkty cukiernicze
Sportowa Internetowa Telewizja
Mak Marketing
Sport Klub
Sport Klub
Współpracują z nami
Aktualności

Bilardowa Ekstraklasa 2018 - za nami piata kolejka

Dodano: 2018-06-24
Zmodyfikowano: 2018-06-24

Hulakula Warszawa bliżej utrzymania. Nosan lepszy w hicie Kolejki. Konsalnet wciąż niepokonany, ale bez błysku. Tomaszowianie obronili swój rekord.

 

Biorąc po uwagę fakt, że beniaminkowie, przed rozpoczęciem ostatniego ich bezpośredniego starcia w tym sezonie, w 6 meczach przeciwko drużynom, które już w zeszłym roku grały w Ekstraklasie, zdobyli zaledwie 30 punktów,  to właśnie trzy "nowe" drużyny muszą szczególnie bronić się przed spadkiem. Hulakula Warszawa i HG Solutions Gdynia wcześniej rozprawiły się z trzecim beniaminkiem - Green Clubem Gdańsk. To właśnie ich  mecz był ostatnim w tym sezonie bezpośrednim starciem beniaminków. Hulakula Warszawa (Jakubiak i Witkowski) oraz HG Solutions Gdynia (Żelasko i Statkiewicz) z werwą weszli w mecz, popisując się dobrą skutecznością  własnego rozbicia i karania błędów rywali. Tempo jednak siadło, a niewymuszonych pomyłek było coraz więcej. Najsolidniejszy okazał się Jakubiak i być może właśnie dlatego to Hulakula Warszawa pierwszą sesję zakończyła z punktem przewagi. Druga sesja rozczarowała. Wydawało się, że doświadczeni Mistrzowie Szwecji i Polski - Christopher Koba i Dawid Jędrzejczak - w barwach HG Solutions Gdynia są w stanie zdominować tę część meczu, jednak ich vis-a-vis - Wach i Zasztowt ostatecznie popełnili nieco mniej błędów, w efekcie Hulakula Warszawa prowadziła 10-8. W trzeciej sesji poziom meczu nie podniósł się. Najlepsze wrażenie zrobił Norbert Żelasko, ale i on popełnił sporo błędów. W połączeniu z nieskutecznością Christophera Kobe, stworzyło wystarczająco dużo szans dla Witkowskiego i Wacha, by Hulakuli zapewnili zwycięstwo 14-12. 

 

Starcie Nosanu Kielce i DSB TianDe Lublin okazało się meczem drużyn, które na tym etapie rozgrywek wydają się najbliżej miejsca w finale play-off obok lidera rozgrywek - Konsalnetu Warszawa. Obie drużyny przegrały z Szewczykiem i spółką - dla obu limit porażek już się chyba wyczerpał.

Bartoszowi Rozwadowskiemu wyraźnie służy zmiana partnera w pierwszej parze. Przy Karolu Skowerskim zdaje się grać swobodniej i łatwiej mu dźwigać ciężar kluczowych zagrań. To jego postawa pozwoliła zdominować bardzo dobrze dysponowanych Konrada Juszczyszyna i Marcela Fortuńskiego. A znajduje to odzwierciedlenie w wyniku 5-2 dla Nosanu Kielce po pierwszej sesji meczu przeciwko DSB tianDe Lublin. Mieszko Fortuński i Marek Kudlik z animuszem przystąpili do odrabiania strat. Żadna z drużyn nie mogła jednak czerpać korzyści z rozbicia, dlatego większość partii rozpoczynało się grą taktyczną. Lubinianie odrobili straty. W tej części meczu mało było płynnej, ofensywnej gry. Błędy też zdarzały się niezwykle rzadko, bo ani Kapłan z Turkowskim, ani ich rywale nie ponosili zbędnego ryzyka. Ostatecznie kielczanom udało się obronić jeden punkt przewagi. Na ostatnią sesję trenerzy delegowali etatowe pary, kończące mecze: barw DSB tianDe Lubin bronili Mieszko Fortuński i Konrad Juszczyszyn; Nosanu - Kapłan i Skowerski. W końcu drużyny znalazły patent na skuteczne rozbicie. Mecz był wyrównany także na poziomie nielicznych błędów. Lubinianie popełnili o jeden więcej i to przesądziło o zwycięstwie Nosanu 14-11.

 

Mistrzowie Polski z Warszawy utrzymali status niepokonanych, choć w meczu z Green Clubem Gdańsk kosztowało ich to wiele.

Konsalnet Warszawa zaczął mecz od bodaj najsłabszej sesji w historii ich startów w Bilardowej Ekstraklasie. Liczbą błędów pary Szewczyk-Mścisz można by obdzielić kilka meczów Mistrzów Polski. Konsekwentna, skuteczna i pełna zaangażowania gra pary Krysztofik-Lech sprawiły, że pierwszą sesję Green Club Gdańsk wygrał 5-4. Drugą sesję kontrolowali już Macioł i Śniegocki. Przez większość jej trwania Kleinszmit i Muklewicz nie byli w stanie nawiązać walki z zawodnikami Konsalnetu, choć udało im się zmusić Mistrzów Polski do popełnienia trzech fauli z rzędu. Ostatecznie Mistrzowie Polski objęli po tej sesji prowadzenie 10-6. Po wznowieniu Lech i Kleinszmit zabrali się do odrabiania strat. To oni wygrali dwie pierwsze partie, jednak Macioł i Sroczyński kontrolowali mecz. Gdańszczanom zabrakło skuteczności w kluczowych momentach, wobec błędów graczy Konsalnetu. Drużyna z Warszawy wygrała 14-8.

 

Dla BCB MOSiR Kętrzyn i Lipińskiego Dachy Tomaszów Mazowiecki ich bezpośrednie stracie było okazją do - co najmniej - dźwignięcia się po ligowym falstarcie, lub być może nawet - do zachowania realnych szans na pozostanie w walce o medale. 

 

Tylko na przestrzeni pierwszych dwóch partii kętrzynianie: Krzysztof Lasota i Dawid Tonojan toczyli wyrównaną walkę z Piotrem Ostrowskim i Adamem Skonecznym. Z każdą partią przewaga w skuteczności tomaszowian rosła, a błędy zawodników BCB kosztowały ich straty kolejnych punktów. Ostatecznie Duet objął prowadzenie 5-1. Grzegorz Lasota i Kamil Suszczyński wygrali pierwszą odsłonę drugiej sesji, jednak potem Michał Czarnecki i Mariusz Skoneczny złapali właściwy rytm. Ich gra nie była wolna od błędów, ale kętrzynianie nie byli w stanie ich wykorzystywać. Efekt: prowadzenie tomaszowian 10-2. W ostatniej sesji Mariusz Skoneczny i Piotr Ostrowski oraz Grzegorz Lasota i Dawid Tonajan prowadzili bardzo otwartą ofensywną grę. Dlatego mecz po wznowieniu był wyrównany i stał na bardzo dobrym poziomie. Przewagę w tym fragmencie osiągnęli kętrzynianie, którzy wszczęli imponującą pogoń za rywalami. Tonojan i Lasota grali z polotem, bez obciążeń i szalenie skutecznie. Kiedy im wychodziło wszystko, rywale gaśli. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie tomaszowianie prowadzili już tylko 12-11! Lipiński Dachy Tomaszów Mazowiecki wygrał ostatecznie 14-12...

Wyczyn Tonojana i Lasoty -10 partii w trzeciej sesji - to wyrównanie rekordu Mariusza Skonecznego i Michała Czarneckiego. Tomaszowianie w ubiegłorocznym meczu z Arkadią Tczew wygrali drugą sesję 10-2. W historii Ekstraklasy nikt nie zdobył w ostatniej odsłonie meczu więcej punktów niż Lasota i Tonojan. 

 

W niedzielę najciekawiej zapowiada się kolejny ważny test dla DSB tianDe. Lublinianie zmierzą się z aspirującym do pierwszej czwórki Hadesem Poznań. Beniaminkowie poszukają natomiast bezcennych punktów w starciach z faworytami. Pauzuje Nosan Kielce. 

 

 Emil Paliwoda

Wszystkie mecze tradycyjnie będzie można obejrzeć na stronach Sportowej Telewizji Internetowej www.tvsports.pl  Skróty pojedynków wyemituje stacja SPORTKLUB. Retransmisje zaplanowane są w dniach 23 lipca - 3 sierpnia.

 

Powrót
© 2018 Polski Związek Bilardowy
Powered by NET System